GalaxyWeb

Źródło: Yufeng Future M1

Technologia

Yufeng Future M1 zbliża się do certyfikacji. Chiński eVTOL ma przewozić 5 osób i rozpędzać się do 200 km/h

Yufeng Future M1, rozwijany pod marką Vertaxi, to jeden z najciekawszych chińskich projektów eVTOL w segmencie miejskiej i regionalnej mobilności powietrznej. Pięcioosobowa maszyna ma oferować do 250 km zasięgu, prędkość przelotową 200 km/h i układ 20 wirników, a według najnowszych doniesień producent liczy na kolejne postępy w procesie certyfikacji i komercjalizacji.

Tomasz Kaczmarek 24 Kwiecień 2026 20:22

Yufeng Future M1. Chiński eVTOL chce wejść do gry o przyszłość lotniczego transportu

Yufeng Future M1 to projekt, który coraz częściej pojawia się w rozmowach o przyszłości lotniczego transportu miejskiego i regionalnego. Chińska firma rozwija statek eVTOL, czyli elektryczną maszynę pionowego startu i lądowania, zaprojektowaną z myślą o przewozie pasażerów oraz realizacji wybranych zadań transportowych. W świecie, w którym wiele podobnych koncepcji wciąż pozostaje na etapie wizualizacji i marketingowych zapowiedzi, M1 wyróżnia się tym, że wokół projektu pojawiają się konkretne parametry techniczne, informacje o certyfikacji oraz sygnały rynkowego zainteresowania. M1, znany także jako Matrix 1, jest konstrukcją pięcioosobową. Według dostępnych danych ma osiągać prędkość przelotową 200 km/h i oferować zasięg do 250 km. Konstrukcja korzysta z 20 śmigieł i 20 silników elektrycznych, a cały płatowiec opiera się na kompozytowym kadłubie z włókna węglowego. To parametry, które sytuują ten projekt w gronie bardziej ambitnych eVTOL-i rozwijanych obecnie w Chinach.

Czym jest Yufeng Future M1

Z perspektywy rynku M1 nie jest małym eksperymentalnym dronem, lecz pełnowymiarowym eVTOL-em klasy około 2 ton. Serwis eVTOL News podaje maksymalną masę startową 2 000 kg, ładowność do 500 kg, rozpiętość skrzydeł 15 metrów i konfigurację z czterema śmigłami do lotu postępowego oraz 16 śmigłami pionowego startu i lądowania. Branżowe publikacje z 2024 roku wskazywały też na masę rzędu 2,5 tony, co sugeruje, że w zależności od etapu programu i sposobu opisu można spotkać nieco odmienne dane techniczne. Najbezpieczniej więc traktować je jako zakres raportowany przez źródła branżowe, a nie jako ostateczną specyfikację produkcyjną. To właśnie skala projektu sprawia, że M1 jest ciekawy dla obserwatorów branży. Nie chodzi wyłącznie o futurystyczny wygląd czy sam fakt pionowego startu. Kluczowe jest to, że maszyna ma od początku pełnić rolę praktycznego środka transportu na krótszych dystansach, a nie jedynie demonstratora technologii pokazywanego na targach. W segmencie eVTOL to różnica fundamentalna, bo rynek coraz bardziej oczekuje nie efektownych wizji, lecz realnych planów wdrożenia.

Parametry, które przyciągają uwagę

Zestaw deklarowanych parametrów M1 wygląda bardzo konkurencyjnie. Pięć miejsc na pokładzie, 250 km zasięgu i 200 km/h prędkości przelotowej to wartości, które pozwalają mówić nie tylko o miejskich lotach punkt-punkt, ale także o połączeniach regionalnych, turystyce niskiego pułapu czy specjalistycznych operacjach transportowych. Dodatkowo konstrukcja z rozproszonym napędem elektrycznym ma zwiększać bezpieczeństwo dzięki redundancji układu napędowego. W praktyce właśnie takie parametry mogą zdecydować o rynkowym sensie projektu. Zbyt mały zasięg ograniczałby eVTOL do roli kosztownej ciekawostki, a zbyt niska pojemność pokładu utrudniałaby opłacalne zastosowania komercyjne. M1 próbuje znaleźć balans między efektywnością, pojemnością i bezpieczeństwem, co dobrze wpisuje się w szerszy trend budowania bardziej dojrzałych platform AAM, czyli advanced air mobility. To jest wniosek wynikający z zestawienia parametrów M1 z tym, jak branża opisuje jego potencjalne zastosowania.

Certyfikacja i droga do komercjalizacji

Najważniejsze pytanie wokół Yufeng Future M1 nie brzmi dziś, czy taki statek da się zbudować, ale czy uda się go certyfikować i bezpiecznie wprowadzić do służby. Według China Daily Matrix 1, określany jako pierwsza krajowo opracowana w Chinach 2-tonowa maszyna eVTOL, miał zakończyć lot dziewiczy w październiku 2023 roku, a firma spodziewała się uzyskania certyfikacji zdatności do lotu od Civil Aviation Administration of China do końca 2025 roku. Źródło dodaje też, że przedsprzedaż już ruszyła i istnieją potencjalne zamówienia. Z kolei eVTOL News podawał, że Vertaxi oczekiwał certyfikacji wersji cargo do 2025 roku, a pasażerskiej do 2027 roku. To istotna różnica względem bardziej ogólnych deklaracji, ale nie musi oznaczać sprzeczności. Bardziej prawdopodobne jest, że projekt rozwijany jest etapami, a ścieżka towarowa ma otworzyć drogę do późniejszego wdrożenia wersji pasażerskiej. Taki model „cargo first, passenger later” jest zresztą spotykany w branży eVTOL, bo pozwala ograniczyć ryzyko i szybciej zdobywać doświadczenie operacyjne. To jest interpretacja oparta na porównaniu obu źródeł.

Pokazy i obecność na rynku

W listopadzie 2024 roku Urban Air Mobility News informował o globalnym debiucie M1 podczas China International Import Expo w Szanghaju. Według tej publikacji firma przedstawiała maszynę jako w pełni elektryczny, autonomiczny eVTOL do krótkodystansowego transportu powietrznego, zdolny przewozić do pięciu pasażerów. Tego typu obecność na dużych wydarzeniach branżowych jest ważna, bo pokazuje, że projekt ma nie tylko zaplecze inżynieryjne, ale też wyraźny wymiar komercyjny i promocyjny. Wcześniejsze i późniejsze publikacje branżowe wskazywały również na rozwój zaplecza finansowego i przemysłowego programu. Urban Air Mobility News pisał o pozyskaniu przez firmę 29 mln dolarów finansowania pre-Series B, a eVTOL News wskazywał na zawarte porozumienia zakupowe dla wykorzystania M1 w turystyce niskiego pułapu, przewozach cargo i ratownictwie. To nie są jeszcze gwarancje sukcesu rynkowego, ale są to sygnały, że projekt nie funkcjonuje wyłącznie jako prototyp bez biznesowego zaplecza.

Dlaczego Yufeng Future M1 jest ważny dla branży

Znaczenie M1 wykracza poza samą konstrukcję. Projekt pokazuje, jak dynamicznie Chiny rozwijają segment low-altitude economy, czyli gospodarki niskiego pułapu, w której mieszczą się drony, eVTOL-e, lekkie lotnictwo elektryczne i nowe usługi transportowe. China Daily wskazuje, że samo Zhongshan miało już 33 firmy działające w tym sektorze i wygenerowało ponad 5,7 mld juanów przychodów w 2024 roku. To tworzy tło, w którym projekty takie jak M1 mogą rozwijać się szybciej dzięki szerszemu ekosystemowi przemysłowemu i regulacyjnemu. Dla samego rynku eVTOL M1 jest interesujący także dlatego, że łączy kilka elementów pożądanych przez inwestorów i regulatorów: sensowną pojemność, przyzwoity zasięg, wyraźnie opisaną ścieżkę rozwoju oraz rosnące sygnały popytu. To nie oznacza jeszcze przełomu. Branża advanced air mobility nadal zmaga się z ogromnymi kosztami certyfikacji, koniecznością budowy infrastruktury oraz potrzebą zdobycia zaufania pasażerów. M1 pokazuje jednak, że część chińskich firm przestaje ograniczać się do eksperymentów i zaczyna celować w faktyczną komercjalizację.

Czy M1 ma realną szansę na sukces

Na obecnym etapie najbardziej rozsądna odpowiedź brzmi: tak, ale pod pewnymi warunkami. Yufeng Future M1 ma zestaw cech, które czynią go poważnym kandydatem do odegrania większej roli w chińskim rynku eVTOL. Ma konkretne parametry, ma za sobą pierwszy lot, ma sygnały zainteresowania i ma raportowaną ścieżkę certyfikacyjną. Jednocześnie nadal pozostaje projektem w wymagającej fazie rozwoju, w której równie ważne jak sama technologia będą decyzje regulatorów, tempo testów i zdolność firmy do przejścia od prototypu do powtarzalnej produkcji. Jeśli producent utrzyma tempo prac i doprowadzi program do kolejnych etapów certyfikacji, M1 może stać się jednym z ważniejszych symboli chińskiej ofensywy w segmencie nowej mobilności powietrznej. Nie dlatego, że już dziś zmienia codzienny transport, lecz dlatego, że pokazuje dojrzewanie całej branży. Właśnie w tym sensie Yufeng Future M1 jest projektem, który warto obserwować.